BARWA  I  METODY  WYRAŻANIA BODŹCÓW BARWOWYCH ©




               Ponieważ treść tej pracy dotyczy komputerowej analizy obrazu, jakim jest w tym przypadku barwny obraz tęczówki oka ludzkiego, dlatego dla prawidłowej i jednorakiej interpretacji tego obrazu celowym jest przypomnienie tu wszelkich informacji dotyczących tego zagadnienia.

               1.  Barwa

               Rozpoczynając rozważania o barwie musimy udzielić sobie odpowiedzi na następujące pytania: co to jest barwa?, dlaczego jedne substancje są barwne, a inne nie?, dlaczego np. krew jest czerwona, a żółć, czy liście zielone?.

               Zgodnie z definicją Leksykonu Naukowo-Technicznego [Warszawa WNT 1984 r.] Barwa, kolor - to cecha wrażenia wzrokowego, pozwalająca obserwatorowi ustalić różnice w jakości wrażeń, które mogą być spowodowane różnicami w rozkładzie widmowym światła lub prościej jest to cecha bodźca świetlnego, która wywołuje określone wrażenia wzrokowe.

               Dla pełnego zrozumienia tematu wydaje się celowym przedstawienie rozważań z pogranicza chemii, chemii fizycznej i fizyki oraz biochemii i fizjologii.

               A dla zrozumienia istoty barwy, należy udzielić sobie odpowiedzi na następujące pytania: dlaczego jedne przedmioty widzimy, a inne nie ?, dlaczego jedne widzimy jako zielone, a nie jako żółte czy niebieskie ?, dlaczego o jednych przedmiotach mówimy, że są białe, a o innych, że są czarne ?. Zatem co to są barwy ?. Kiedy mówimy o barwie, a kiedy nie ?. Czy czerń jest barwą ? itd.

               Z rozważań fizjologii na ten temat należałoby wyciągnąć wniosek, że czerń nie jest barwą, gdyż wrażenie czerni powstaje wtedy, gdy na oko nie działa żaden bodziec świetlny. Krańcowym przypadkiem jest odbiór bieli, a dzieje się to wtedy, gdy czopki drażnione są odpowiednio mocno i w jednakowym stopniu przez barwy wszystkich trzech rodzajów. Słabe drażnienie natomiast, lecz jednakowo silne wszystkich trzech rodzajów czopków, daje wrażenie szarości. Zatem stopień szarości jest uzależniony od siły bodźca drażniącego czopki. Dawniej uważano, że czerń, wszystkie odmiany szarości oraz biel nie są barwami. Natomiast barwą było wrażenie wywołane przez promieniowanie, stanowiące część widma widzialnego.

               Obecnie rozróżnia się dwa rodzaje barw. Barwy chromatyczne i barwy achromatyczne. Ponieważ chroma-znaczy barwa, natomiast a-oznacza przeczenie, tłumacząc powyższe wyrazy można powiedzieć, że mamy do czynienia z barwami barwnymi i barwami bezbarwnymi. Do barw chromatycznych będą zaliczane te barwy, które są częścią widma promieniowania widzialnego. Natomiast do barw achromatycznych będzie zaliczane oddziaływanie całego widma widzialnego, z tą jednak różnicą, że jego oddziaływanie może być bardzo silne ( wrażenie bieli ), o różnym stopniu nasilenia ( różne stopnie szarości ) lub prawie jego całkowity brak ( wrażenie czerni ). Należy jednak pamiętać, że trudno jest otrzymać idealną biel, jak i też idealną czerń, a zależy to nie tylko od właściwości fizycznych barw, lecz osobniczej wrażliwości siatkówki oka na jego odbiór.

               Jeżeli odbieramy nawet dwa wrażenia jako biel, to po porównaniu tych dwóch bieli przez przyłożenie ich do siebie stwierdzamy, że jedna z nich jest bielsza od drugiej. Często słyszy się, że biel jest w odcieniu żółtym lub niebieskim. Niebieski odcień bieli jest najmniej rażącym z wszystkich odcieni tej barwy achromatycznej. Podobnie przedstawiają się wrażenia związane z czernią.

               W roku 1666 Izaak Newton stwierdził, że światło słoneczne, które jest dla nas bezbarwne ( często nazywane białym ), jest mieszaniną całej gamy barw. W celu zaobserwowania tego zjawiska wystarczy promień światła skierować na pryzmat, a za pryzmatem umieścić biały ekran. Na ekranie zamiast białego, jasnego śladu pojawi się cała gama barw tęczy: począwszy od czerwonej poprzez żółtą, zieloną, niebieską, aż do fioletowej. Jeżeli otrzymaną w ten sposób wiązkę światła rozproszonego znowu skupimy, to otrzymamy na ekranie białą plamę. Ze zjawiskiem rozszczepienia światła spotykamy się w soczewkach, które są obarczone tzw. aberracją chromatyczną, w wyniku, której jasny punkt jest odwzorowywany w otoczeniu tęczowej aureoli.

               Światło widziane przez nas jest bardzo wąskim wycinkiem widma elektromagnetycznego, do którego zalicza się oprócz światła widzialnego, promienie Roentgena oraz wszystkie fale radiowe. Człowiek swoim zmysłem wzroku jest w stanie odebrać zaledwie wąski zakres tego widma, czyli fale, których długość, zawarta jest pomiędzy 400 a 700 nm. Pomimo, że jest to taka mała część widma elektromagnetycznego to jest ona bogata w barwy i ich odcienie.

               Jak to się dzieje, że organami wzroku, jakimi są nasze oczy, odbieramy wrażenia świetlne ?.

               Światło po przejściu przez soczewkę oczną pada na zespół pręcików i czopków, jedne z nich - pręciki odbierają wszelkiego rodzaju promieniowanie, nawet bardzo słabe. Dzięki nim oko widzi o zmroku, lecz taki obraz jest szary i pozbawiony detali. Natomiast - czopki znajdujące się w siatkówce oka odpowiedzialne są za widzenie barw. Czopki te można podzielić na trzy rodzaje. Każdy rodzaj jest szczególnie uczulony na jedną z trzech długości fali widma, z tym, że im dana długość fali jest bardziej oddalona od maksymalnego uczulenia, tym czopek słabiej na nią reaguje. Innymi słowy, jeżeli do oka wpada światło "białe", czyli całe widmo zawarte pomiędzy 40 - 70 nm, pobudzone zostaną wszystkie rodzaje czopków, dzięki czemu odbieramy wrażenie światła białego. W przypadku, gdy do oka wpada światło niebieskie, to zostaną pobudzone czopki uczulone na światło niebieskie. Natomiast, gdy do oka wpadnie światło zielone, to pobudzone zostaną czopki czułe na barwę niebieską i zielonożółtą. W podobny sposób powstają wrażenia innych barw.

               Zatem odbiór konkretnej barwy uzależniony jest od czułości poszczególnych czopków, a ich czułość jest uzależniona od fizjologicznych cech poszczególnych osobników. Innymi słowy każdy człowiek te same barwy odbiera trochę inaczej.

               Promienie świetlne rozchodzą się po liniach prostych. Na swojej drodze napotykają na różne przeszkody. Przeszkody, zaś mogą zachowywać się na trzy sposoby. W jednym przypadku promienie padające na powierzchnię danego ciała mogą ulegać całkowitemu odbiciu, w drugim mogą przejść przez przeszkodę, natomiast w trzecim, zostać całkowicie pochłonięte przez przeszkodę. W przypadku, gdy promienie światła białego zostaną całkowicie odbite odnosimy wrażenie, że powierzchnia ciała jest biała lub błyszcząca, natomiast gdy przechodzą przez dane ciało odnosimy wrażenie, że ciało jest przezroczyste. W przypadku, gdy powierzchnia ciała całkowicie pochłania promieniowanie, stwierdzamy, że jest ona czarna. Wrażenie błyszczącej powierzchni, odnosimy wtedy, gdy jest ona idealnie gładka, gdyż w takim przypadku kąt padania wiązki światła jest równy kątowi odbicia. Natomiast, gdy powierzchnia odbijająca wszystkie promienie światła "białego" jest chropowata, to odbieramy ją jako powierzchnię białą matową. Dzieje się tak, gdyż padająca wiązka promieni światła ulega na niej rozproszeniu. ( Wykresy w podręcznikach fizyki obrazują te zależności )

               W praktyce bardzo rzadko zachodzi jeden z trzech wyżej wymienionych przypadków. Bardzo często ciało, na które pada wiązka światła białego, pochłania niektóre części jego widma, a pozostałe odbija, np. oglądając czerwone pudełko, musimy sobie uświadomić, że odbija ono czerwoną część widma, natomiast pozostałą część widma pochłania. Podobnie jest z barwą zielonych liści, które dlatego postrzegamy jako zielone, ponieważ cząsteczki chlorofilu znajdujące się w "granach" chloroplastu odbijają tę część widma, pozostałą natomiast część widma liść pochłania. Zatem można wnioskować, że postrzegana przez nas barwa jest jakby wycinkiem (fragmentem) niepochłoniętej części widma. Ma ona zatem odpowiednią długość fali i tym samym odpowiednią częstotliwość, a co zatem idzie energię, których wartości są już mierzalne. Obserwując zatem np. pudełko o barwie czerwonej promienie odbitej części widma zostają skierowane przez soczewkę oka na siatkówkę, gdzie czopki uczulone na promienie czerwone wysyłają do mózgu odpowiednie bodźce, dzięki czemu odbieramy wrażenie czerwonej barwy pudełka.

               Ciała materialne możemy podzielić na takie, które nie przepuszczają promieni światła ( należy do nich większość przedmiotów, z którymi się spotykamy ) oraz takie, które przepuszczają promienie świetlne. Jeżeli dane ciało przepuszcza wszystkie promienie światła widzialnego, odnosimy wrażenie, że dane ciało jest przezroczyste, czasem nawet do tego stopnia, że jest ono dla nas niewidzialne np. przezroczystość rogówki oka. W przypadku gdy część promieniowania zostanie przepuszczona, a część pochłonięta, odnosimy wrażenie, że ciało przepuszcza światło o tej barwie, której promienie są przepuszczalne. Ciało może przepuszczać część promieni widma, a pozostałą część widma lub jej część może od niego się odbijać. W takim przypadku promienie przechodzące przez to ciało mają inną barwę niż te, które będą się odbijały. Przykładem takiego ciała są niektóre rodzaje filtrów. Przepuszczają one światło o pewnej barwie, natomiast patrząc na taki filtr pod pewnym kątem, odnosimy wrażenie, że jest to ciało o innej barwie, niż ta którą przepuszcza.

               Powyższe rozważania dotyczyły przypadku, gdy światło padające na dany przedmiot miało barwę białą. Jak natomiast będzie wyglądała barwa przedmiotu w przypadku, gdy oświetlimy go nie światłem białym, lecz o pewnej innej barwie.

               Z doświadczenia wiemy, że światło dzienne ma inną barwę niż światło żarówki, a tym samym ma inny skład spektralny. Porównując obydwa rodzaje światła, możemy stwierdzić, że światło żarówki jest czerwone.

               Zatem biały przedmiot oświetlony takim światłem powinien mieć zabarwienie lekko czerwone. Jednak biały przedmiot oglądany zarówno w świetle dziennym, jak i przy żarówce jest biały. Można by z tego wnioskować, że istnieje absolutna barwa i nasze oko ma możliwość odebrania właśnie absolutnej barwy. Jeżeli jednak światło oświetlające przedmiot będzie intensywnie czerwone ( będzie miało zwiększoną ilość promieni czerwonych, a zmniejszoną niebieskich ), to każdy biały przedmiot będzie robił wrażenie przedmiotu czerwonego.

               Dlatego w przypadku niewielkiego "zabarwienia" światła, nasze oko odbiera barwę przedmiotu prawie taką samą jak w przypadku oświetlenia go światłem białym. Dzięki naszym oczom widzimy przedmioty zawsze w tej samej lub bardzo zbliżonej barwie, bez względu na porę dnia i roku.

               Jako przykład adaptacji oka może posłużyć nam eksperyment z białym obrusem znajdującym się w pomieszczeniu, w którym jest bardzo małe okienko. W pomieszczeniu tym jest tak ciemno, że świeci się żarówka. Na część obrusu pada światło słoneczne, a część oświetlona jest światłem żarówki. Oglądający widzi cały obrus jako biały, pomimo, że padające światło żarówki ma w swym składzie dużo światła czerwonego.

               Wiadomo, że barwa światła słonecznego padająca na ziemię uzależniona jest od drogi, jaką ono przebywa w atmosferze, i im ta droga jest dłuższa, tym promienie niebieskie są silniej pochłaniane i barwa światła jest bardziej czerwona. W zimie o zachodzie słońca jest mały kąt padania promieni słonecznych i wtedy promienie słoneczne przebywają w atmosferze dłuższą drogę, niż w lecie, zwłaszcza w południe.

               Gdyby na przedmiot, który w świetle białym ma barwę niebieską, skierować światło czerwone, to odbierzemy wrażenie, że przedmiot miał barwę czarną. A dzieje się tak dlatego, ponieważ ciało o barwie niebieskiej, odbija promienie o barwie niebieskiej, a w świetle czerwonym nie ma promieni niebieskich. Dlatego do naszego oka w tym przypadku nie dojdzie żadne promieniowanie, a brak bodźca my odbieramy jako czerń.

               W przypadku odbioru bodźców przez nasze oko nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy odbierany przez nas bodziec pochodzi bezpośrednio ze źródła promieniowania, czy jest promieniowaniem, które przeszło przez inne ciało.

               Jeżeli do płomienia palnika gazowego wprowadzimy sól litu, to płomień zacznie emitować promieniowanie, którego barwa będzie czerwona. Gdybyśmy teraz promieniowanie to skierowali na biały ekran, to byłby on zabarwiony na czerwono. Dobierając odpowiednio filtr, który będzie przepuszczał tylko promieniowanie emitowane przez sole litu i umieszczając go pomiędzy białym źródłem światła, a ekranem, uzyskamy na ekranie taki sam efekt. Podobny efekt uzyskamy, gdy na błyszczącą ( idealnie wypolerowaną ) powierzchnię ciała, pochłaniającą cały zakres widmowy z wyjątkiem długości fali emitowanej przez sole litu skierujemy światło białe. Patrząc w kierunku skąd pada światło na ekran, nie jesteśmy w stanie stwierdzić, z jakiego źródła pochodzi promieniowanie, czy jest to światło przepuszczone przez filtr, czy jest ono bezpośrednio emitowane przez źródło promieniowania, czy jest też światłem odbitym od błyszczącego przedmiotu. Nasze wrażenie byłoby spowodowane tylko i wyłącznie naszym przypuszczeniem. Jeżeli zdajemy sobie sprawę, że odbieramy promieniowanie odbite, to przede wszystkim z tego powodu, że oświetlenie ciała nie mają w większości powierzchni idealnie gładkich i odbite od nich światło jest rozproszone. Tak więc odbierany przez nas bodziec światła rozproszonego kojarzy się natychmiast z bodźcem wywołanym przez promienie odbite już od jakiegoś ciała materialnego.

               Proces widzenia barwy przez człowieka jest bardzo skomplikowany. Przedstawiony powyżej mechanizm widzenia jest tylko dużym jego uproszczeniem. Nie uwzględnił on mechanizmu adaptacji oka do odbierania barwy przedmiotu, gdy światło nie jest w pełni białe. Odrębnym zjawiskiem jest odbiór barwy przedmiotu, gdy jest on zasugerowany przez nas lub przez nasze otoczenie. Mając świadomość barwy oglądanego przedmiotu przy świetle białym, inaczej widzimy jego barwę w świetle zabarwionym, niż gdybyśmy nic na ten temat nie wiedzieli.

               Odrębnym zagadnieniem jest ocena dokładnej barwy przedmiotu. Z przeprowadzonych badań wynika, że człowiek jest w stanie odróżnić od siebie tysiące odcieni barw. Porównywane barwy muszą jednak znajdować się obok siebie. Znacznie mniej odcieni barw możemy odróżnić, gdy porównywane próbki będą oglądane w pewnym odstępie czasu. Dlatego też oglądając niezależnie od siebie dwa barwne obrazy, różniące się między sobą minimalnie odcieniami, uznamy za jednakowe. Natomiast różnice ujrzymy dopiero wtedy, gdy je położymy obok siebie.

               Tak więc odbiór przez nas barw jest w dalekim stopniu sugestywny, choć sam narząd wzroku jest bardzo precyzyjny. Należy o tym wspomnieć z tego powodu, że każdy zapis barwy, czy to w sposób chemiczny za pomocą palety barwników, czy to w sposób elektroniczny, jest tylko obiektywnym odbiorem barwy i dlatego też często wydaje się on nam w pewnych warunkach zafałszowany. Z tego też powodu staramy się zafałszować obiektywny obraz barwy tak, aby był on podobny do naszego wyobrażenia o tym obrazie. Dlatego też bezchmurne niebo bez względu na porę dnia i roku widzimy w niebieskiej barwie.

               Dodatkowym czynnikiem zwiększającym sugestywność odbioru barwy jest fakt, że nie jesteśmy bardzo często w stanie ogarnąć jednocześnie wzrokiem całego oglądanego przez nas obrazu, a oglądamy go fragmentarycznie, przenosząc wzrok z jednego elementu na drugi.

               2.  Chemiczne  właściwości  barwy.

               Barwa pierwiastka związana jest z przejściami w atomach pomiędzy dwoma poziomami elektronowymi. W przypadku nieorganicznego związku chemicznego, jego barwa związana jest z przejściem elektronów pomiędzy poziomami elektronowymi w jonach. Natomiast w przypadku związku organicznego, jego barwa związana jest z przejściem elektronów pomiędzy poziomami energii elektronów tworzących wiązania między atomami.

               Atomy połączone wiązaniem atomowym mogą być ze sobą związane jedną lub wieloma parami elektronów. Pierwsza para elektronów w wiązaniu nosi nazwę "beta" natomiast następne noszą nazwę "pi". Zatem przejście elektronów "pi" między dwoma poziomami energetycznymi powoduje właśnie wrażenie barwy danej substancji. Z tego faktu nie należy jednak wyciągać zbyt pochopnie wniosku, gdyż nie wszystkie związki organiczne, posiadające w swojej cząsteczce wiązania wielokrotne są barwne. Te natomiast, które są barwne zawdzięczają ją, zawartym w cząsteczce pewnym ugrupowaniom zawierającym wiązania wielokrotne tzw. chromoforom. Do ważniejszych grup chromoforowych można między innymi zaliczyć: -N=O, -NO2, -N=N-, -C=C- ( występujące w pewnych połączeniach ). Nazwa chromofor pochodzi od dwóch słów greckich: chroma = barwa  i  foros = nośnik. Oprócz grupy chromoforowej w wielu przypadkach dla powstania barwy potrzebna jest jeszcze w cząsteczce związku chemicznego druga zwana auksochromową. Auksanein - w języku greckim znaczy - zwiększać. Przykładem takich grup są np. -OH,  NH2, - NHR, -NR2, R1N = NR2;  gdzie R,R1i R2 są resztami organicznymi, od budowy, których zależy barwa danego związku chemicznego. Jak widać na podstawie krótkiej analizy przedstawionych tu ugrupowań, do barwników należą związki w których dominującą rolę odgrywa N2. Można zatem wysunąć ogólny wniosek, że w tworzeniu barwnych związków dominującą rolę odgrywają ugrupowania chemiczne w swojej budowie zawierające azot.

               Jak wiemy, o właściwościach związku organicznego decyduje nie tylko budowa jego szkieletu, lecz duży wpływ mają przyłączone do tego szkieletu tzw. grupy funkcyjne, np. - NH2 - aminowa -OH - hydroksylowa, - COOH - karboksylowa, - SO3H - sulfonowa. Rolę grupy funkcyjnej mogą w pewnym sensie także pełnić atomy niektórych pierwiastków takich jak np. chlor, czy jod, a także związki takie jak zasada purynowa - guanina.

               Rozpatrując zagadnienie dotyczące barw pod względem chemicznym, należy powiedzieć, że komponentami barwników muszą być związki chemiczne, które w reakcji "redox" dają połączenia barwne. Do takich komponentów należy wiele związków chemicznych, których szczegółowe przedstawienie nie jest tu najistotniejszą sprawą, dlatego ograniczę się tylko do podania właściwości chemicznych związków melaniny, które to związki mają istotne znaczenie w ocenie zabarwienia tęczówki.

               Melaniny [1] - to barwniki, których kolor waha się od żółto-czerwono-pomarańczowego do brunatnego, a wytwarzane są przez melanocyty tj. komórki pochodzenia neuroektodermalnego. Melanocyty cechuje zdolność do przemieszczania się. Spotyka się je prawie w każdej tkance, a najwięcej ich jest poza warstwą podstawną naskórka; w mieszkach włosowych, oku, oponach mózgowych, istocie czarnej mózgowia, jądrze miejsca sinawego pnia mózgu, wokół naczyń krwionośnych, nerwów obwodowych i splotu słonecznego. Są dwa rodzaje melaniny: eumelaniny - odpowiedzialne za czarną i brązową pigmentację, oraz  feomelaniny - które zawierając więcej grup sulfhydrylowych, są odpowiedzialne za żółtą i czerwoną pigmentację.

                W y t w a r z a n i e   s i ę    m e l a n i n y: - Budulcem dla melaniny jest aromatyczny aminokwas Tyrozyna, aminokwas obecny w mięsie zwierzęcym.W trakcie melanogenezy tyrozyna ulega postępującemu utlenianiu, a jej produkty ulegają polimeryzacji i sprzężeniu z białkami. Pośrednimi produktami utleniania tyrozyny są dihydrooksyfenyloalanina ( związek DOPA ) i chinon. Proces ten przebiega przy współudziale enzymów monooksygenazy monofenolowej ( inaczej tyrozynazy - nazwa nie zalecana ) i dopa-oksydazy, zależnych od miedzi.

               Proces melanogenezy ulegać może przyspieszeniu lub hamowaniu, w związku z wpływem wywieranym przez rozmaite czynniki na czynność monooksygenazy monofenolowej. Do inhibitorów monooksygenazy monofenolowej należą grupy sulfhydrylowe, do aktywatorów niektóre metale, jak żelazo, złoto i bizmut. Tak np. związanie grup sulfhydrylowych, które w nadmiarze uwalniają się m.in. pod wpływem stanu zapalnego - powoduje inhibicję monooksygenazy monofenolowej i odkładanie się feomelanin.

               Przykładem, ilustrującym oraz potwierdzającym odkładanie się feomelanin mogą być poniższe zdjęcie i zdjęcia, które prezentuję dalej. :

Rozmiar: 64611 bajtów

Ryc. Nr. 1. Przebarwienie w obszarze kryzy.

               Zdjęcie to wykonałem po upływie dwóch tygodni od chwili wprowadzenia terapii. Na zdjęciu tym, widać nieznaczne zblednięcie przebarwień w obszarze kryzy między giodz. 8.oo, a 10.oo co potwierdza densytometr. Bez pomocy densytometru tego typu subtelności, gołym okiem bardzo trudno ocenić. Tu mogę jeszcze wspomnieć o tym, że chora zgłaszała dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, w postaci zgagi, odbijania się treścią pokarmową, po dość długim czasie, od spożycia ostatniego posiłku. ( często jeszcze po 2,3-ech godzinach )Szczegóły na ten temat, na stronie : Analiza obrazu komputerowego

               Mówiąc o feomelaninach nie sposób pominąć informacji na temat wytwarzania melanin, gdzie wpływ pobudzający mają także następujące czynniki : [2]

               1.  Wielopeptydowe hormony przysadki mózgowej; hormonem najbardziej czynnym jest  MSH  przysadki ( melanocyte  stimulating  hormone ). Wyodrębniono 2 hormony MSH, które różnią się od siebie ilością aminokwasów w łańcuchach. Istnieje podobieństwo budowy między MSH a ACTH.

               2.  Estrogeny, podczas gdy androgeny są pozbawione tego działania; hormony nadnercza, które hamują MSH; ciężkie choroby nadnerczy są nierzadko przyczyną choroby Addisona, cechującej się m.in. znacznym przebarwieniem powłok, być może w następstwie zniszczenia inhibitora grup sulfhydrylowych - kwasu askorbinowego, obecnego w nadnerczach.

               3.  Nadczynność tarczycy, której jednym z następstw jest wzrost procesów utleniania, powodować może również wzmożoną melanogenezę.

               4.  Niedobór witaminy C oraz kwasu nikotynowego, kwasu pantotenowego oraz foliowego sprzyja melanogenezie, prawdopodobnie w związku z większą gotowością zapalną w tych stanach.


__________________________________________________

     ©  - "Informacja  obrazowa "  :Wydawnictwo naukowo - techniczne, Warszawa 1992.str.338.Autor: Stanisław  Jabłonka

     [1] - "FIZJOLOGIA" Podstawy fizjologii lekarskiej; Autor : William F. Ganong; Wyd.PZWL - 1994; strona - 487 i dalej.

     [2] - "Choroby skóry i weneryczne" Autor: Franciszek Miedziński; Wyd. PZWL - 1978; strona - 35 i dalej.

Do  początku   strony  głównej :